Dzisiaj na blogu mała niespodzianka - moja żona Aga zaprosiła mnie na występy gościnne. Muszę przyznać, że rzadko coś przyrządzam w kuchni - doskonale odpowiada mi rola głównego dyrektora ds. jakości :) . Ale ostatnio były tęgie mrozy i trochę więcej czasu spędzaliśmy w domu, więc i ja wziąłem się za gotowanie.
Może drobne wprowadzenie. Kilka lat temu byłem w Gruzji na czymś w rodzaju letniej wymiany studenckiej, organizowanej przez AEGEE. Nazywało się to Summer University (w skrócie SU), uczestniczyli w tym ludzie z różnych krajów (studenci i nie tylko). AEGEE organizuje co roku chyba ponad sto różnych Summer University, ja złożyłem aplikację akurat do Gruzji, bo liczyłem na egzotykę i niezapomniane przeżycia. Nie rozczarowałem się. Gruzja jest niesamowicie ciekawym krajem, zamieszkanym przez ciepłych i sympatycznych ludzi. Poniżej wrzuciłem kilka zdjęć:
Może drobne wprowadzenie. Kilka lat temu byłem w Gruzji na czymś w rodzaju letniej wymiany studenckiej, organizowanej przez AEGEE. Nazywało się to Summer University (w skrócie SU), uczestniczyli w tym ludzie z różnych krajów (studenci i nie tylko). AEGEE organizuje co roku chyba ponad sto różnych Summer University, ja złożyłem aplikację akurat do Gruzji, bo liczyłem na egzotykę i niezapomniane przeżycia. Nie rozczarowałem się. Gruzja jest niesamowicie ciekawym krajem, zamieszkanym przez ciepłych i sympatycznych ludzi. Poniżej wrzuciłem kilka zdjęć:
Forteca Ananuri (60km na północ od Tbilisi).
Góra Kazbek (do której wg mitu przykuty był Prometeusz)




