Podobno lekko słoną wodą mineralną Borżomi zachwycał się Churchill, a jej butelka była pierwszą rzeczą, o którą poprosił Gagarin po swoim słynnym locie w kosmos. Główny towar eksportowy Gruzji w czasach sowieckich, współcześnie również nie traci na popularności. W Bordżomi - mieście, które dosłownie wyrosło wokół źródła - można spróbować tej wody z historycznego już ujęcia w parku zdrojowym. Jak smakuje? No cóż, podobno, jeśli nie smakuje za pierwszym razem, z każdym kolejnym będzie smakować coraz bardziej. Ale nawet jeśli nie zostaniemy wielbicielami borżomianki, warto udać się do parku na sympatyczny spacer - zwłaszcza, jeśli dojdziemy do części poza ruchliwym deptakiem.


