O czym przekonała nas kolejna edycja Pikniku Smakoszy? Przede wszystkim dowiodła, że brzydka pogoda to jeszcze nie powód by zostać w domu! Mimo deszczu, wiatru i generalnie burego nieba, nasze stoiska z jedzeniem w gościnnym Centrum Kultury - bo tam impreza się przeniosła z powodu tej niesprzyjającej aury - odwiedziło zdecydowanie więcej osób niż się spodziewałyśmy!
My czyli Lubelskie Blogi Kulinarne zaangażowane w akcję: Jedz i Smakuj, Sierotka maRysia w kuchni, Pasja Smaku, Kolorowo-Torcikowo, Ekscentryczy Parowar, Messy Beauty oraz Daj Gryza (i SM:)). Szczególny aplauz, oklaski i nadzieja na bisy dla: Magdy P. z Messy Beauty (głównej organizatorki) oraz chłopaków z Mostu Kultury - co prawda pogoda nam pokrzyżowała plany wystawienia tam Pikniku, ale liczy się chęć!
Co przygotowałam? Trochę sprawdzonych standardów (muffiny z białą czekoladą, ciasteczka z czekoladowymi groszkami), trochę wspomnień z wakacji (degustacja tureckich słodyczy, gruzińskie bakłażany z pastą orzechową - przepis wkrótce), trochę polskich jabłek (krojone z solonym sosem karmelowym z tego przepisu) i tradycyjną lemoniadę. Ale przede wszystkim upiekłam słynną chyba już w całej mojej rodzinie francuską tartę cytrynową. Na kruchym, maślanym cieście z delikatnym kremem i o wszędzie-się-unoszącym cytrynowym zapachu.
Bardzo polecam ten przepis!
My czyli Lubelskie Blogi Kulinarne zaangażowane w akcję: Jedz i Smakuj, Sierotka maRysia w kuchni, Pasja Smaku, Kolorowo-Torcikowo, Ekscentryczy Parowar, Messy Beauty oraz Daj Gryza (i SM:)). Szczególny aplauz, oklaski i nadzieja na bisy dla: Magdy P. z Messy Beauty (głównej organizatorki) oraz chłopaków z Mostu Kultury - co prawda pogoda nam pokrzyżowała plany wystawienia tam Pikniku, ale liczy się chęć!
Co przygotowałam? Trochę sprawdzonych standardów (muffiny z białą czekoladą, ciasteczka z czekoladowymi groszkami), trochę wspomnień z wakacji (degustacja tureckich słodyczy, gruzińskie bakłażany z pastą orzechową - przepis wkrótce), trochę polskich jabłek (krojone z solonym sosem karmelowym z tego przepisu) i tradycyjną lemoniadę. Ale przede wszystkim upiekłam słynną chyba już w całej mojej rodzinie francuską tartę cytrynową. Na kruchym, maślanym cieście z delikatnym kremem i o wszędzie-się-unoszącym cytrynowym zapachu.
Bardzo polecam ten przepis!




