czekolada
Orzech w Czekoladzie czyli najlepszy tort orzechowo-czekoladowy
czwartek, kwietnia 05, 2018
Najlepszy tort orzechowo-czekoladowy, jaki miałam okazję kiedykolwiek popełnić. W przeciągu miesiąca trafił do dwóch Ważnych Solenizantów i każdy był bardzo zadowolony! Jeśli szukasz przepisu na wyjątkowy tort, nie za słodki, z dwiema smacznymi kremami to koniecznie wypróbuj Orzecha w Czekoladzie!
Ten przepis trochę czekał na publikację. Od listopada, czyli od momentu powrotu z Irlandii, która zaowocowała wielką fascynacją ciemnym piwem typu stout. Po wizycie w fabryce Guinnessa nie mogło być przecież inaczej. A dziś przypada Światowy Dzień Pieczenia - dobra motywacja, by w końcu opublikować :-)
Brownie jest wilgotne, ma wyraźny, czekoladowy smak. Robi się je prosto i piecze szybko - około 20 minut. Ale to sos karmelowy, lekko słony, wydobywa z brownie pełnię smaku. Dobrze pasuje też do lodów, naleśników czy kawy (a szczerze mówiąc najlepiej wyjada się go po prostu łyżeczką).
Zawsze w góry biorę czekoladę, najczęściej taką z bakaliami - nawet jeśli jest to upalne lato. Ale tym razem czekolada została zużyta do ciasta i to ciasto pojechało w góry. A w górach cudna, majowa pogoda (przynajmniej przez pierwsze dwa dni długiego weekendu w Beskidzie Żywieckim). Intensywnie zielone liście na drzewach, strumyki otoczone kaczeńcami, donośne dzięcioły w lesie, kępki dziarskich zawilców ... najpiękniejsza wiosna jest w Polsce!
A wracając do ciasta - dobrze znosi podróż i transport plecakiem. Nie kruszy się nadmiernie. Zwiera mnóstwo czekolady (kakao pod dwiema postaciami i jeszcze cała tabliczka) i żurawinę - czystą energię na długi marsz. Jest dość wilgotne nawet 3 dni po upieczeniu. I nie jest skomplikowane w przygotowaniu. A na dodatek jest na samych białkach! (alternatywa dla ich wykorzystania zamiast bezy lub kokosanek - udaje się też na tych mrożonych).
A wracając do ciasta - dobrze znosi podróż i transport plecakiem. Nie kruszy się nadmiernie. Zwiera mnóstwo czekolady (kakao pod dwiema postaciami i jeszcze cała tabliczka) i żurawinę - czystą energię na długi marsz. Jest dość wilgotne nawet 3 dni po upieczeniu. I nie jest skomplikowane w przygotowaniu. A na dodatek jest na samych białkach! (alternatywa dla ich wykorzystania zamiast bezy lub kokosanek - udaje się też na tych mrożonych).


